Aktualności

PIJANY I POD WPŁYWEM NARKOTYKÓW SPOWODOWAŁ KOLIZJĘ, W POJEŹDZIE MIAŁ DWIE RÓŻNE TABLICE

Data publikacji 01.04.2025

Kierowca audi wjechał w ogrodzenie przepompowni wody, a następnie uciekł porzucając samochód. Mundurowi znaleźli przemoczonego mężczyznę, gdyż uciekając przeprawił się przez rzekę. Okazało się, że 30-latek jest nietrzeźwy i pod wpływem narkotyków. Dodatkowo policjanci ustalili, że miał przymocowane w samochodzie dwie różne tablice rejestracyjne. Mieszkaniec powiatu hajnowskiego odpowie przed sądem za swoje postępowanie. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Dyżurny bielskiej policji otrzymał zgłoszenie, że na obrzeżach miasta audi wjechało w ogrodzenie przepompowni wody, po czym kierowca uciekł porzucając auto. Na miejsce od razu zostali wysłani policjanci, którzy w rozmowie ze świadkiem ustalili, że kierowca samochodu uciekł zabierając ze sobą tablice rejestracyjne. Kryminalni rozpoczęli poszukiwania kierowcy sprawdzając między innymi rejon rzeki i pobliskie tereny. Po pewnym czasie na ulicy Wyszyńskiego zauważyli mężczyznę w przemoczonych spodniach, który szedł w kierunku miasta. Po wylegitymowaniu pieszego okazało się, że jest to 30-letni mieszkaniec powiatu hajnowskiego. Mężczyzna twierdził, że nic nie wie o kolizji. Policjanci jednak nie dali wiary jego słowom, a po chwili znaleźli przy nim dwie tablice rejestracyjne schowane pod kurtką. Okazało się, że 30 - latek uciekając przeszedł przez rzekę Lubka. Był pijany. Miał ponad promil alkoholu w organizmie, a dodatkowo był pod wpływem narkotyków, co potwierdziły wstępne badania. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. To jednak nie był koniec niespodzianek. Podczas usuwania pojazdu z miejsca zdarzenia policjanci znaleźli tablicę rejestracyjną, która odpadła w trakcie kolizji. Wówczas okazało się, że 30-latek miał przymocowane do samochodu dwie różne tablice rejestracyjne. Z przodu była właściwa, natomiast z tyłu auta była przyczepiona tablica z innego samochodu. Mężczyzna tłumaczył, że jakiś czas wcześniej zgubił jedną i postanowił przyczepić w jej miejsce inną - ze swojego drugiego samochodu. Jak powiedział, nie chciał, żeby jego samochód rzucał się w oczy brakiem tablicy rejestracyjnej. 30-latek usłyszał dwa zarzuty: kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu oraz używania tablicy rejestracyjnej nieprzypisanej do tego pojazdu. Za to grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. 

Powrót na górę strony