W WEEKEND NIE WSZYSCY KIEROWCY PRZESTRZEGALI PRZEPISÓW
Policyjne kontrole na drogach powiatu bielskiego ujawniły kolejnych kierowców, którzy nie stosowali się do przepisów ruchu drogowego. W ręce mundurowych wpadł między innymi nietrzeźwy kierujący hulajnogą elektryczną. Na drogę wyjechał też 72-latek, który miał orzeczony sądowy zakaz i „zapomniał” zapłacić za paliwo na stacji. W ręce mundurowych wpadł również 36-latek, który przekroczył prędkość. Wszyscy odpowiedzą za swoje postępowanie.
Policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który zatankował swój samochód na stacji paliw po czym chciał odjechać nie płacąc za benzynę. Policjanci wykonując na miejscu czynności sprawdzili kierującego w policyjnych systemach. Okazało się, że 72-latek ma zakaz kierowania pojazdami wydany przez Sąd Rejonowy w Białymstoku, który obowiązuje do 2076 roku. Za złamanie sądowego zakazu kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie też za wykroczenie.
Na drodze wojewódzkiej nr 689 w rejonie Hołód mundurowi zatrzymali do kontroli BMW jadące zdecydowanie za szybko. Pomiar prędkości wykazał 146 km/h, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 90 km/h. Za kierownicą siedział 36-latek. Mieszkaniec Warszawy za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych, a na jego konto trafiło 13 punktów. W związku z tym, że przekroczył prędkość powyżej 50 km/h stracił też prawo jazdy na 3 miesiące.
Z kolei w Boćkach funkcjonariusze skontrolowali kierującego hulajnogą. Okazało się, że jest on pod wpływem alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało blisko promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych.
