W WEEKEND NA DROGACH POWIATU BYLI NIETRZEŹWI, BEZ UPRAWNIEŃ, BYŁO TEŻ ZA SZYBKO
Policyjne kontrole na drogach powiatu bielskiego ujawniły kierowców, którzy nie stosowali się do przepisów ruchu drogowego. W ręce mundurowych wpadli kierujący będący pod wpływem alkoholu, bez uprawnień a także jadący za szybko. Wszyscy odpowiedzą za swoje postępowanie przed sądem. Przypominamy o rozsądku i ostrożności na drodze. Jedna zła decyzja może zakończyć się tragedią.
Na terenie miasta uwagę policjantów z patrolówki zwróciło Volvo, w którym w tylnej klapie zamiast szyby znajdowała się blacha. Podczas kontroli okazało się, że siedzący za kierownicą 51-latek miał 0,3 promila alkoholu w organizmie. Mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy. Z uwagi na brak badań technicznych zatrzymali również dowód rejestracyjny.
Również na terenie miasta późnym wieczorem dzielnicowy zauważył mężczyznę kierującego hulajnogą elektryczną, który jechał środkiem drogi, a jego pojazd nie był oświetlony. Kiedy mundurowy zatrzymał mężczyznę do kontroli okazało się, że 39-latek jest nietrzeźwy. Badanie urządzeniem wykazało blisko 1,8 promila alkoholu w jego organizmie. Bielszczanin za swoje postępowanie odpowie przed sądem.
Z kolei 36-latek z powiatu wysokomazowieckiego wpadł dzięki informacji od przypadkowych świadków. Po zgłoszeniu o kierowcy, który może być nietrzeźwy, policjanci z drogówki natychmiast pojechali na drogę między Rudką i Brańskiem. Tam zatrzymali do kontroli Skodę, której kierowca miał w organizmie blisko 1,8 promila alkoholu. 36-latek z powiatu wysokomazowieckiego stracił prawo jazdy. Grozi mu za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Za kierownicę nie powinien wsiadać też 41-letni mieszkaniec gminy Boćki. Mężczyzna w Bielsku Podlaskim zaparkował swój pojazd niezgodnie z przepisami. Stojący tuż obok przejścia dla pieszych Opel zwrócił uwagę policjantów z patrolówki. Podczas sprawdzenia mężczyzny w policyjnych systemach okazało się, że nie ma uprawień.
Natomiast na krajowej 66 w rejonie Grabowca policyjny wideorejestrator zarejestrował Mercedesa, który jechał za szybko. Pojazd na liczniku miał 121 km/h na „dziewięćdziesiątce”. Kierujący pojazdem 35-latek odmówił przyjęcia mandatu, wobec czego policjanci skierują do sądu wniosek o ukaranie.