WEZWAŁ POLICJĘ NA ZNAJOMYCH, SAM ZOSTAŁ ZATRZYMANY
Bielszczanin wezwał policjantów informując o głośno zachowujących się osobach pod blokiem. Okazało się, że wcześniej sam był uczestnikiem tego spotkania. Mundurowi zatrzymali mężczyznę kiedy ustalili, że przebywał w mieszkaniu matki łamiąc sądowy zakaz. W trybie przyspieszonym odpowiedział przed sądem za niestosowanie się do zakazu zbliżania się. Sąd zdecydował o jego 30-dniowym areszcie.
Policjanci z bielskiej patrolówki interweniowali na jednym z miejskich osiedli w związku ze zgłoszeniem dotyczącym głośno zachowujących się osób pod oknem mieszkania. Na miejscu policjanci ustalili, że wezwał ich 34-letni mężczyzna, który przebywał w mieszkaniu swojej matki. Okazało się, że mężczyzna jest nietrzeźwy, a chwilę wcześniej sam był uczestnikiem tego spotkania. Powiedział policjantom, że znajomi nie chcieli poczęstować go piwem i powiedzieli, żeby poszedł do domu. Mężczyzna poszedł więc do mieszkania matki. Policjanci ustalili podczas czynności, że Bielszczanin miał sądowy zakaz zbliżania się do tego mieszkania oraz do matki, wobec której stosował przemoc. 34-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. W trybie przyspieszonym został doprowadzony do sądu, gdzie odpowiedział za złamanie sądowego zakazu. Sąd zdecydował o 30-dniowym areszcie wobec 34-latka.